- A... ALICE?! - krzyknęłam
Już to widziałam - cały dzień po centrum handlowym, przymierzając mnóstwo ciuchów... Ugh...
- Naprawdę przepraszam... - spuścił głowę
- Ja cię normalnie zabiję! - krzyknęłam ze śmiechem. Podniósł głowę i uśmiechnął się do mnie.
- Dobra, dobra, idź - westchnęłam i popchnęłam go. Jednak stał w miejscu.
<Edward?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz