-Proszę- uśmiechnąłem się- W tej będziesz wyglądać pięknie.
-Niee, błagaam!Tylko nie ta!
-Proszęę!- zrobiłem wielkie oczy- Zrób to dla mnie, dla nas, ten wieczór będzie idealny.
-No dobra!
Pocałowałem ją, po czym zaprowadziłem do łazienki i poczekałem aż się przebierze.
Kiedy już wyszła z łazienki, powiedziałem:
-Wyglądasz..Cudownie..Nie..To za mało powiedziane.
-No wątpię, ale dobra..Dzięki.
-Chodźmy jeszcze do mojego pokoju, okej?
-Ok.
Ruszyliśmy do pokoju..Kiedy byliśmy w środku, wyciągłem małe pudełko i wyciągnąłem to co było w jego środku, po czym włożyłem na szyję mojej ukochanej.
-Bello, pójdziesz ze mną na dzisiejszy bal?- uśmiechnąłem się.
<Bella?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz