Kiedy się urodziłam, trafiłam do domu dziecka..Dopiero w wieku 18 lat, zostałam zaadoptowana przez pewną rodzinę z Forks w stanie Waszyngton..Kiedy miałam 19 lat, zaczęłam chodzić do szkoły.W środku semestru. No fajniee XD..
Wstałam rano, zjadłam śniadanie, po czym wyszłam na dwór, wsiadłam na swój Motocykl i ruszyłam do szkoły, jakoś bardziej interesowały mnie te motory, motocykle, samochody oraz deskorolki a nie te takie różowe pierdołki..Kiedy dojechałam, po zaparkowaniu, podszedł do mnie jakiś koleś i powiedział:
-Hej, nowa?
-Tak..
-Fajny masz motocykl- uśmiechnął się. No jasne...
-Dzięki.
-Skąd go masz?
-Rodzice mi kupili- osoby, które mnie zaadoptowały, były bogate..I często kupywali mi wiele rzeczy, przez co czasami byłam brochę rozpuszczona, ale starałam się być taka jak najmniej..
-Aha..Dałabyś się nim przejechać?
-Em..Może potem, na razie muszę iść, cześć.- powiedziałam po czym ruszyłam do szkoły. Akurat zadzwonił dzwonek..Ruszyłam do klasy, podeszłam do nauczyciela, który przedstawił mnie klasie i kazał siadnąć obok jakiejś dziewczyny. Tak zrobiłam.
-Cześć. -powiedziałam.
<Dziewczyno, z którą mam siedzieć?XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz