poniedziałek, 29 lipca 2013

Od Edwarda- C.D Belli

Ruszyliśmy do najbliższego lotniska w okolicy. Bella bardzo się cieszyła, ale była też trochę przestraszona..Najprawdopodobniej tym, że miała powiedzieć swojej mamie o zaręczynach.
Przyśpieszyłem.
Dotarliśmy za jakieś półtorej godziny.
-Na którą mamy samolot?- spytała spoglądając na zegarek.
-Na 20, czyli mamy jeszcze pół godziny.
-Okej.
Wysiadaliśmy z samochodu i powoli ruszyliśmy do samolotu.
*Po locie*
Kiedy dotarliśmy przed dom mamy Belli, wraz z nią podszedłem do drzwi i zapukałem. Spojrzała na mnie i lekko się uśmiechnęła.
<Bella?>

niedziela, 28 lipca 2013

Od Belli - C.D Edwarda

- Chciałabym jej to powiedzieć jak najszybciej... - powiedziałam cicho
- Hmm... Co powiesz na... Dziś? - gwałtownie na niego spojrzałam, zaskoczona. W prawej dłoni, którą mnie nie obejmował, trzymał dwa bilety lotnicze. Kątem oka ujrzałam nazwę "Floryda, Jacksonville" oraz dzisiejszą datę
- Jak? - wydukałam. Ten tylko uśmiechnął się zawadiako, złapał mnie za rękę i zabrał do samochodu
<Edward?>

Od Edwarda- C.D Belli

-Tak, jest cudowna!
Uśmiechnąłem się.
-Okej..Ale jeszcze jedno..To jak z Rene..?- spytałem a Bella zaczęła nad czymś myśleć.
-Raczej nie powiem jej tego przez telefon..
-Czyli chcesz do niej polecieć, tak?
-Tak.- potwierdziła.
-Okej..Ponieważ jest to twoja rodzina, ty wybierz termin wyjazdu- uśmiechnąłem się.
<Bella?>

środa, 17 lipca 2013

Od Setha - C.D Olivii

Gdy całowałem Olivię, postanowiłem coś w głowie. Uśmiechnąłem się do niej i powiedziałem:
- Mogę cię o coś spytać?
- Jasne
- Olivio, ja... Ja kocham cię z całego serca... Jesteś moim życiem, moją muzą... Proszę zostań moją dziewczyną - wyszeptałem do jej ucha
<Olivia?>

Od Belli - C.D Edwarda

- Co jak? - spojrzałam na niego
- Jak suknia?
Wzruszyłam ramionami
- W guście Alice, czyli przesadna.
- Ech... Mam z nią pogadać, żeby zmieniła sukienkę?
- Nie! Ona jest śliczna! - zaprzeczyłam
- Skoro tak uważasz...
<Edward?>

wtorek, 16 lipca 2013

Od Olivii - C.D Setha


-Pewnie-wstałam i założyłam mu ręce na szyję a on objął mnie w talii.Tańczyliśmy tak przez pewien czas kiedy w końcu oparłam mu głowę na ramieniu i jedną dłonią zjechałam na jego tors.Cicho westchnęłam a on spojrzał na mnie i pocałował...Boże wprost uwielbiam jak on mnie całuje...Uśmiechnęłam się do niego słodko i spojrzałam mu w oczy.
-Co tak właściwie do mnie czujesz?
-Kocham Cię najbardziej na świecie-wyszeptał a ja się uśmiechnęłam.
-Też Cię kocham-powiedziałam cicho i pocałowałam go a on odwzajemnił go namiętnie.
-Olivia..mogę Cię o coś spytać?
-Jasne,pytaj.
<Seth?>

Od Setha - C.D Olivii

Gdy wszedłem na salę, rozejrzałem się. Nikogo tu nie poznawałem, jednak po chwili kątem oka zauważyłem Jacoba. Na drugim końcu sali stała Leah. Jednak mój wzrok przykuła Olivia - dziewczyna mojego życia. Tak, ledwie ją poznałem, a już ona trzymała mnie na ziemi. Ech, tak bywa.
Podszedłem do niej i uśmiechnąłem się. Ta zrobiła to samo.
- Hej - przywitałem się
- Cześć - cały czas uśmiechała się
- Zatańczysz? - spytałem
<Olivia?>

Od Edwarda- C.D Belli

Uśmiechnąłem się, i w raz z moją narzeczoną ruszyłem do Alice. Była w swoim pokoju, kiedy tylko nas zobaczyła,  podeszła i przytuliła Bellę.
-Wreszcie przyszliście!- powiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy.
-Wolę ciebie od Rosalie..- westchnęła Bella, a ona się zaśmiała..
-Dzięki..Uwierz, że na mnie się nie zawiedziesz, ślub wyjdzie idealnie!Wybrałam ci już suknię i buty..Resztę też, ale na razie mniejsza z tym..Większość dekoracji już czeka..No właśnie..Co do sukni..
Bella jęknęła.
-Edwardzie..prosiłabym cię o wyjście.-  powiedziała podchodząc do szafy.
Westchnąłem, ale wyszedłem.
Ruszyłem na dół.
Po chwili Bella przyszła do mnie.
-I jak?
<Bella?>

poniedziałek, 15 lipca 2013

Od Olivii


Chodziłam po domu znudzona,rozglądałam się po ścianach na których wisiały jakieś obrazy,westchnęłam i zeszłam na dół,wyszłam na zewnątrz i zaczęłam chodzić po obrzeżach lasu.Gdy tak chodziłam chodnikiem natknęłam się na jakieś ogłoszenie.
"Kolejna Impreza w naszej szkole!Zapraszamy wszystkich uczniów.Sala gimnastyczna,godz. od 19-12 w nocy!Zapraszamy i życzymy miłej zabawy!"
Spojrzałam na zegarek,była 18.
-A co mi tam,mogę iść.-ruszyłam do domu,zrobiłam sobie makijaż,uczesałam włosy i wbiłam się w tą kieckę:
Po chwili byłam już na sali,rozejrzałam się po wszystkich dookoła po czym usiadłam przy stole,oparłam łokieć o blat a brodę wsparłam na wierzchu dłoni. Spojrzałam w kierunku drzwi,akurat wtedy wchodził Seth na salę...
<Seth?>

piątek, 12 lipca 2013

Od Belli - C.D Edwarda

- Pocałunkiem mnie nie przekonasz - powiedziałam, patrząc w jego złote oczy
- Czyżby? - uniósł brew, po czym zaczął mnie całować po szyi, a gdy doszedł do dekoltu podniósł głowę i pocałował mnie w usta
- E-e - pokiwałam głową, przecząc
- Skoro tak, to pójdę do Rose...
- Po co?
- Jeśli nie Alice ma urządzać wszystko, to Rosalie
- NIE! - powiedziałam nagle
- Idziemy do Alice - warknęłam
<Edward?>

Od Edwarda- C.D Belli

-Mam dzisiaj dobry humor, więc mogę się zgodzić.- wyszczerzyłem zęby.
Bella uśmiechnęła się zwycięsko i przytuliła mnie.
-Dobra..A teraz idziemy do Alice..Ciekawe co wymyśliła..
-Muszę?- jęknęła.
-Tak..
-Edwardzie, proszę, ja nie chcę!
-Bello..- spojrzałem na nią błagająco i pocałowałem.
<Bella?>

Od Belli - C.D Edwarda

- Na serio mam ten zaszczyt? - uniosłam brew
- Ten jedyny raz
- Będzie jeszcze jeden. - uśmiechnęłam się tajemniczo
- Raczej datę ślubu ustali Alice...
- Czemu?
Spojrzał na mnie wymownie. No tak, bo to ona musiała wszystko urządzić...
- Dobra wiem... - mój ukochany w niezwykle szybkim tempie znalazł się przy fortepianie, do którego zasiadł i zaczął grać moją kołysankę. Oparłam się o fortepian, patrząc na niego, jak zwinnie porusza rękami na klawiaturze. Gdy zagrał ostatnią nutę, wyciągnęłam szyję i pocałowałam go. Odwzajemnił pocałunek z pasją, a gdy w końcu mnie puścił, powiedziałam:
- Jest jeszcze jeden warunek
- Jaki?
- W czasie miesiąca miodowego... - spojrzałam mu w oczy. Chyba zrozumiał, o co mi chodziło.
<Edward?>

Od Edwarda-C.D Belli

-Okej.
Ruszyłem. Jak zwykle jechałem 'szybko'..
-Edwardzie..Proszę, cię po raz 100, nie jedź tak szybko!
-Bello..To nie jest szybko...Szybko to jest dużo dużo więcej..
-Yhym..
Kiedy byliśmy w domu, powiedziałem:
-Dobra..Ponieważ to ty tu masz zostać wampirem, pozwalam ci wybrać datę..Ale proszę, nie przesadzaj..ŻEby to nie było za wcześnie..
<Bella?>

Od Belli - C.D Edwarda

Usmiechnęłam się zwycięsko. Zupełnie o tym zapomniałam.
- Ale naprawdę muszę? - spojrzał na mnie wręcz błagalnie
- Nie musisz - w jego oczach rozbłysła nadzieja - Jednak wtedy o ślubie zapomnij
- Szantażujesz mnie - warknął, niby to zły
Wzruszyłam ramionami, po czym powiedziałam:
- Jedziemy w końcu?
<Edward?>

Od Edwarda- C.D Belli

-Spokojnie..Nie planuje nic złego..-uśmiechnąłem się.-Chcieliśmy tylko ustalić datę..
-Aha..Chyba że tak..W takim razie..Dobrze..Pozwalam ci.- powiedział Charlie..
-Dziękuję..Jesteśmy umówieni na kolację, więc jeśli chcemy zdążyć, musimy już iść..- powiedziałem.
-Okej..Idź już do auta, ja zaraz przyjdę..Muszę się przebrać.- opowiedziała Bella.
Jak mi kazała, tak zrobiłem.
Po chwili przyszła. Miała na sobie niebieską sukienkę i baletki, trzymała mocno wypełnioną torebkę.
-Co tam masz?- spytałem.
-Przebranie..Wcale nie jedziemy do restauracji, nie?
-Tak..
-Uf..
Zaśmiałem się.
-To..Co tak na prawdę będziemy robić?
-No ustalać datę..
-Ślubu?
-Też..
-Ii..?
-I jeszczę tą, kiedy niestety będę cię musiał zamienić..
<Bella?>

czwartek, 11 lipca 2013

Od Belli - C.D Edwarda

Zamurowało mnie. O Boże, jak ona miała zareagować?! Spojrzałam przestraszona na Edwarda, jednak on też się śmiał. Spuściłam głowę, zasmucona
- Pozwolisz, że porwę twoją córkę na noc, Charlie? - powiedział Edward, nadal się śmiejąc
- W jakim sensie? - uniósł brew
- Chciałem zabrać ją na kolację...
- A co potem?
- Zabiorę ją do siebie...
- Po co? - wtrącił się
<Edward?>

Od Edwarda-C.D Belli

-Dziękuję tato- powiedziała Bella i przytuliła go. Uśmiechnąłem się.
-Ale wiesz co..- powiedział po czym zaczął się głośno śmiać.
-Co?- spytała zdziwiona.
-Ja to tam w sumie nie mam nic przeciwko temu, ale...Jak macie zamiar mówić to mamie to mnie w to nie mieszajcie!
<Bella?>

Od Daniela- C.D Olivii

Kiedy widziałem to, jak Olivia uwodziła tamtego gościa, szczerze, aż zrobiło mi się go żal..Ale zarazem pomyślałem jaki z niego musi być matoł..
Zaśmiałem się głośno i powiedziałem:
-Heh dziewczyno..Ty to masz talent..Ja tam zabijam ludzi w bardziej standardowy sposób..Podchodze od tyłu i gryze..- zaśmiałem się.
<Olivia?>

poniedziałek, 8 lipca 2013

Od Belli - C.D Edwarda

Reakcja Charliego zdziwiła mnie. Myślałam, że wybuchnie gniewem, zemdleje lub coś. Jednak zamiast tego zamienił się w kameleona - jego twarz co chwila zmieniała kolor. Fioletowy, czerwony, zielony, itd... Gdy odzyskał mowę powiedział:
- No cóż.... Spodziewałem się tego... - westchnął
- Nie... Nie jesteś zły? - spytałam niepewnie
- Ważne żebyś była szczęśliwa...
<Edward?>

Od Olivii - C.D Daniela

-Dobra-westchnęłam i ruszyłam w kierunku szkoły a Daniel stanął za drzewem i wszystko obserwował.Podeszłam do jakiegoś starszego kolesia,na stówę nie uczy się w naszej szkole,więc postanowiłam do niego uderzyć.
-Hey przystojniaku-powiedziałam słodko do faceta i przejechałam mu delikatnie dłonią po twarzy a on się uśmiechnął,objął mnie w talii i zaczął całować po szyi.
-Chodźmy do lasu-szepnęłam mu do ucha a on wziął mnie za rękę i popędził do lasu."Dobra,do roboty"pomyślałam o tym,co teraz będę musiała zrobić z tym obleśnym facetem,ale zakład to zakład.Przygwoździł mnie do drzewa i zaczął całować po szyi...po ramionach i jeździć dłońmi po całym moim ciele.Ledwo się powstrzymywałam aby po prostu nim gdzieś nie rzucić.Zacisnęłam zęby i ujęłam jego twarz w dłonie po czym lekko się pochyliłam a on się przybliżył do mnie.Wzięłam lekki wdech,musnęłam nosem jego szyję po czym go dziabnęłam w tętnicę.Po chwili było już po wszystkim a on leżał jak długi na ziemi.Przeszłam nad nim i ruszyłam w stronę Daniela.
-No i co o tym sądzisz?-parsknęłam śmiechem.
<Daniel?>

niedziela, 7 lipca 2013

Od Daniela- C.D Olivii

-Wiesz co?Nie wierzę ci że to zrobisz..- zaśmiała się.
-Witaj w clubie, ja tobie też.- również się zaśmiałem.
-Okej..W takim razie, ja będę patrzeć jak ty pijesz krew zwierząt, a ty jak ja krew człowieka..
-Spoko..Kto pierwszy?
-Ty- wyszczerzyła zęby.
-Jasne..Mogłem się tego spodziewać..- westchnąłem, a ona się zaśmiała.
Ruszyłem głębiej w las..Podczas biegu, krzyknąłem:
-Zabijam tylko sarnę, ewentualnie jelenia, nic więcej!
-Dobra...
Kiedy już dotarłem tam gdzie chciałem, w sam środek lasu, zauważyłem jelenia.
Schowałem się za drzewem, i po chwili zaatakowałem. Szybko wgryzłem mu się brzuch, i wypiłem krew..
Wstałem i wytarłem usta od krwi ręką. Olivia podeszła do mnie.
-I jak?- spytała.
-Może być..Ale ludzka krew lepsza- wyszczerzyłem zęby.- Teraz ty.
<Olivia?>

Od Edwarda- C.D Belli

-Ja..Ja po porostu strasznie się o ciebie boję...Bardzo cię kocham, i nie chcę cię stracić..
-Edwardzie,nie masz się o co bać!Ja też się już tak bardzo nie boję, wiem, że kiedy jesteś przy mnie, nigdy nic złego mi się nie stanie- podeszła do mnie, po czym przytuliła.
-Tak, staram się bronić cię jak najbardziej się da, ale boję się, tylko dla tego, że Volturi, są o wiele starsi , i silniejsi, ode mnie, Carlishle'a, czy reszty rodziny..
<Bella?>

środa, 3 lipca 2013

Od Belli - C.D Edwarda

- Ja... - nie umiałam tego powiedzieć. Charlie spojrzał na Edwarda, myśląc, że chociaż od niego się czegoś dowie
- Dowiem się o co chodzi? - spytał surowym tonem
- Bello... - wyszeptał mi do ucha mój ukochany
- Tato... Edward mi się oświadczył
<Edward?>