Nie mogłam uwierzyć. Patrzyłam na klękającego przede mną Edwarda ze łzami w oczach. Nie umiałam odpowiedzieć. W pudełeczku był śliczny pierścionek z kilkunastoma diamentami.
- Ja... - powiedziałam szeptem
Spojrzał mi w oczy. Było widać, że to dla niego bardzo ważne
- Edwardzie ja... Nie wiem co powiedzieć - po policzkach ciekły mi łzy
- Powiedz to co czujesz - powiedział swoim anielskim głosem
- Ja... Tak! - powiedziałam, nadal płacząc
<Edward?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz