piątek, 21 czerwca 2013

Od Olivii

Chodziłam zamyślona po jakimś znowu nieznanym mi lesie... Rozejrzałam się wokoło gdy nagle usłyszałam jakieś ciche kroki,szybko,bezszelestnie i z gracją wspięłam się na drzewo i usiadłam na gałęzi. Spojrzałam w dół,mając nadzieję,że ten ktoś mnie nie zobaczy. Odgłosy kroków były coraz bardziej głośniejsze...coraz bliższe... Wsunęłam się głębiej w kępę liści i oparłam plecami o główny pień drzewa. Nagle...coś się na dole poruszyło,zachrzęściło,szybko spojrzałam w dół i ujrzałam jedynie lekki zarys jakiejś postaci...chyba człowieka. Istota rozejrzała się,okręciła wokół własnej osi...No nie..pewnie mnie wyczuł-pomyślałam lekko przestraszona i bezszelestnie,jak najszybciej wdrapałam się trochę wyżej. To był zły ruch...Postać od razu mnie dojrzała i zaczęła się powoli wspinać po drzewie.Przesunęłam się jak najgłębiej na gałąź,a ona się niebezpiecznie zwężała.Gdy ten ktoś był już wystarczająco blisko...już miałam skoczyć,gdy nagle coś mnie szarpnęło mocno za ramię...
<Co lub kto to był?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz