Wzięłam głęboki wdech. Jak mi serce dudniło!
- Wszystko ok? - spytał, wyczuwając rytm serca
- Tak, tylko się denerwuję... - powiedziałam cicho
- Przy mnie nie masz czym... - wyszeptał mi do ucha, po czym pocałował. Uśmiechnęłam się, nadal przerażona reakcją Charliego.
Wzięłam głęboki oddech i weszliśmy do środka. Do moich uszu doszły odgłosy meczu.
- Tato, wróciłam - starałam się mówić swoim naturalnym głosem
- Bells? - dosłyszałam jego głos
- A niby kto to może być? - westchnęłam
- Nie wiem...
Weszłam do kuchni i zawołałam:
- Jadłeś coś?
- Zamówiłem pizzę
- Ok... - powiedziałam, po czym otworzyłam drzwi od lodówki. Wzięłam trzy jajka, z szafki wyjęłam patelnię. Rozbiłam jajka na patelnię i postawiłam na kuchence. Gdy patrzyłam na smażące się jajka, poczułam, że Edward obejmuje mnie od tyłu. Uśmiechnęłam się do niego, odwróciłam się i pocałowałam go.Wtedy do kuchni wszedł Charlie. Mój ukochany puścił mnie i uśmiechnął się tajemniczo.
<Edward?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz