-Hmm..interesujące-parsknęłam śmiechem a on wyszczerzył zęby w uśmiechu.
-A tak właściwie..to od jak dawna jesteś wampirem?-lekko przechylił głowę.
-Od jakichś..6 tygodni..
-Tak krótko?
-No..tak-wzruszyłam ramionami.
-A piłaś kiedyś ludzką krew?-rzucił niby od niechcenia.
-A co to?Przesłuchanie?-parsknęłam słodkim śmiechem.
-Oczywiście,że nie,lubię o ładnych dziewczynach wiedzieć jak
najwięcej-uśmiechnął się szarmancko a ja cicho westchnęłam...Był
przystojny...aż za przystojny...nie wiem,jak to wyglądało,jaką miałam
minę czy coś w tym stylu ale on tylko parsknął śmiechem.
-Wszystko okey?-powiedział nadal lekko się śmiejąc.W końcu oprzytomniałam i spojrzałam na niego.
-Wszystko w jak największym porządku-rzuciłam od niechcenia i wzruszyłam ramionami.
-No a więc,odpowiesz na moje pytanie?-lekko przechylił głowę.
-Tak,kilka godzin po przemienieniu...no..zanim się zorientowałam,kim jestem,owszem,zabiłam jednego faceta...
-A jakim sposobem?Może zademonstrujesz?-wyszczerzył zęby.-Ale bez gryzienia-rzucił po chwili.
-Okey-lekko się uśmiechnęłam po czym zaczęłam na nim demonstrować to,co
robiłam z tamtym facetem czyli po prostu go uwodzić.Na zwykłym
śmiertelniku zrobiło to ogromne wrażenie..no ale ciekawe czy na nim
też..
<i jaka reakcja?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz