-Niezbyt jestem głodny..A ty, jesteś pewna że nic nie zjesz?
-Tak- uśmiechnęła się.
-Okej..No więc lunch bez jedzenia, spoko- zaśmiałem się- Ale za to będziemy mieli więcej czasu do poznania się, nie?
-Nom.
-No więc..Opowiesz mi coś o sobie?
-Jasne..- ...i zaczęła mówić o sobie. Kiedy skończyła, ja zacząłem.
Zadzwonił dzwonek. Olivia wstała, i powiedziała.:
-Nie idziesz na lekcje?..
-Em..Jakoś mi się nie chce..
<Olivia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz