Uśmiechnęłam się do niego zachęcająco.
-No chooodź leniu-powiedziałam ze śmiechem i chwyciłam go za łokieć
który...wydał mi się bardzo chłodny,spojrzałam na niego dalej się
uśmiechając i udawałam,że nic nie zauważyłam.Westchnął i uśmiechnął się
do mnie.
-No dobra,dobra,już idę-wstał i spojrzał na mnie a ja zsunęłam dłoń z
jego ręki po czym bez słowa ruszyliśmy ku wyjściu a faceci których
mijałam ciągle za mną wykrzywiali głowy i wręcz pożerali mnie
wzrokiem,przyspieszyłam trochę kroku a Daniel na mnie spojrzał lekko
zdziwiony.
-Aż tak kochasz biologię?
-Po prostu chodź stąd jak najprędzej-rzuciłam przez ramię a on lekko się
rozglądając chyba skumał o co mi chodzi i też przyspieszył
kroku.Otworzył przede mną drzwi,przepuścił mnie i szliśmy dalej
korytarzem bez słowa.Weszliśmy do sali od biologii,na szczęście
nauczyciela jeszcze nie było,usiadłam na swoim miejscu,na końcu sali
przy oknie a Daniel usiadł obok mnie chyba przez przypadek obcierając
się o mnie lekko ramieniem a ja na niego spojrzałam.
-Daniel...-powiedziałam cicho.
-Tak?-spojrzał na mnie.
-Zadam Ci dziwne pytanie..nie sądź,że jestem wariatką czy coś ale....czy
Ty...jesteś wampirem?-powiedziałam jeszcze ciszej i spuściłam wzrok.
<Daniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz