- Weź mi nie przypominaj - westchnęłam
- Było aż tak źle? - przekręcił głowę
- GORZEJ! - krzyknęłam
- Jakoś w myślach Alice, ta była z siebie zadowlona
- Bo kazała mi się przebrać w jakieś kiecki - warknęłam - I dodatkowo wszystkie mi kupiła! - pożaliłam się
- O moje ty biedactwo - przytulił mnie. Tłumił śmiech, czym mnie bardzo wkurzył
<Edward?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz