Reakcja Charliego zdziwiła mnie. Myślałam, że wybuchnie gniewem, zemdleje lub coś. Jednak zamiast tego zamienił się w kameleona - jego twarz co chwila zmieniała kolor. Fioletowy, czerwony, zielony, itd... Gdy odzyskał mowę powiedział:
- No cóż.... Spodziewałem się tego... - westchnął
- Nie... Nie jesteś zły? - spytałam niepewnie
- Ważne żebyś była szczęśliwa...
<Edward?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz