Kiedy chodziłem sobie po lesie, poczułem krew jakiejś osoby..Niezbyt chciałem tam iść, ponieważ była bardzo kusząca, i myślałem że się nie powstrzymam. Ale jednak poszedłem, ten ktoś mógłby wykrwawić się na śmierć.
Kiedy tam dotarłem, ujrzałem jakąś dziewczynę(Bellę), oraz chłopaka(Jacoba), który stał niedaleko jej. Dziewczyna miała skręconą nogę.
'Co za knypek..Ona się wykrwawia, a on nic..'- pomyślałem.
Od razu do niej podszedłem, i podniosłem.
-Cześć..Co ty robiłaś że się tak bardzo skaleczyłaś?- spytałem, i ruszyłem w stronę szpitala.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz