Zamurowało mnie. Stałam jak wryta, gapiąc się na niego. Nie mogłam nic powiedzieć.
Zrobiło mi się strasznie słabo, zakręciło mi się w głowie. Za dużo nowości jak na tak krótką chwilę.
Osunęłam się na ziemię, nie mogąc utrzymać się na nogach.
Ostatnie co zobaczyłam, to Edwarda podbiegającego do mnie
<Edward? Sorry, że takie krótkie>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz