sobota, 27 kwietnia 2013

Od Edwarda - C.D Belli

-Wiedziałem, mogłem się tego spodziewać..Ale musiałem jej pokazać!- wrzasnąłem sam do siebie, zapiąłem bluzkę, po czym wziąłem Bellę na ręce i bez zgody kogokolwiek, poszedłem do auta.. Była jeszcze przerwa, i wszyscy myśleli, co takiego się stało, ale nie miałem czasu wytłumaczać..
Włożyłem dziewczynę do auta i ruszyłem. Na szczęście Charliego nie było, dzisiaj miał wrócić późno.
Wszedłem do domu,(jak to byłem przyzwyczajony, przez okno, które praktycznie zawsze było otwarte) i położyłem Bellę na łóżku, a sam siadłem w fotelu.
Kiedy się obudziła, leżała dalej, i powiedziała.
-Gdzie..Gdzie ja jestem?- wstała.
-W swoim domu..
-Aha..
-Dobra, ja już pójdę, domyślam się, że nie chcesz już mnie znać..- powiedziałem i poszedłem w stronę okna.
<Bella?>



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz