poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Od Belli - C.D Edwarda

Wzruszyłam ramionami. Syknęłam z bólu.
Edward spojrzał mi na nogę. Już miał mnie zanieść... Właśnie - gdzie? Gdy odepchnął go Jake. Jednak ten nawet się nie poruszył, co mnie nie mało zadziwiło. Przywalił mu, ale temu też nic to nie robiło. Po chwili zaczęli się bić i kłócić.
- PRZESTAŃCIE! - krzyknęłam i chciałam wstać. Jednak gdy tylko stanęłam na chorej nodze, straciłam równowagę i wywinęłam kozła. Jednak złapał mnie Jacob. Uśmiechnął się do mnie i postawił na ziemi.
- Przestańcie, do jasnej cholery! - warknęłam
Spojrzeli na mnie w tej samej chwili.
- Jeszcze sobie coś zrobicie! - wybuchnęli śmiechem
- Uwierz, nic nam się nie stanie - powiedział Edward z boskim uśmiechem na twarzy
- To przestańcie - warknęłam
 - Mam się bać... Tego czegoś? - Jake wskazał na Edwarda
- Uważaj na słowa, kundlu - całkowicie się pogubiłam
- Kundlu? Możesz mówić po polsku? - znowu wybuchnęli śmiechem
- Nie powiedziałeś jej? - Edward spojrzał na Jacoba
- Nie mogę - warknął tamten
Patrzałam to na jednego to na drugiego, zdezorientowana. Mój wzrok na dłużej zatrzymał się na Edwardzie...

<Edward?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz