-Skąd wiesz że znamy się od długiego czasu?- spytała zdziwiona.
-Nie ważne..- powiedziałem.- Daawaj Jacob..No pokaż jej!
Jacob schylił głowę.
-Eh..Zaraz wracam..
'Jaki de*il..Ona już mnie nie będzie chciała więcej razy widzieć na oczy..'- usłyszałem myśli Jacoba, jakoś nie specjalnie się tym przejąłem..
-Dobra..- powiedziała nieco zmieszana Bella.
Ja tylko stałem, i czekałem.
Po chwili Jacob wrócił..Ale w postaci wilka, podszedł trochę bliżej nas.
Stanąłem przed Bellą, żeby jakby co, ją ochronić.
Jacob zawarczał.
Bella siedziała przez chwilę bez ruchu, a potem zemdlała. Zaklaskałem, i uśmiechnąłem się do Jacoba.
Potem odwróciłem się w stronę Belli, i uniosłem ją. Poszedłem w stronę szkoły i jej pokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz