czwartek, 2 maja 2013

Od Edwarda- C.D Belli

-Są w kuchni, chodź.- powiedziałem..Bella była lekko zestresowana..
-Okej..Wow, ale pięknie pachnie..- powiedziała.
-Czuję..Ale się postarali..- zaśmiałem się cicho. Powiedziałem to, kiedy wchodziliśmy do kuchni.
-Aha..- Bella zatrzymała się w progu drzwi, na widok całej, a raczej większości mojej rodziny. Esme, Carlisle, Emmet i Rosalie. - Dzień dobry..- powiedziała cicho.
-O, dzień dobry Bello.- powiedziała Esme i odeszła od blatu, tak samo jak Carlisle.- Jestem mamą Edwarda, no przybraną, ale jestem- zaśmiała się.
-A ja jestem Carlisle, już mnie chyba znasz, nie?
-Tak. -powiedziała cicho.
-Dobrze Bello, przygotowaliśmy specjalnie dla ciebie obiad , jesteś głodna?
-Tak, dziękuję.- powiedziała.
-Mamo, tato, ona już jadła..-powiedziałem.
Wtedy Rosalie ze złości zgniotła naczynie z sałatką.
-Rose, posprzątaj to- powiedziała Esme.
-Dobra. Chodźmy może do mnie..-powiedziałem.

<Bella?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz