-Too, może powiesz jakie moce mają inni z waszej rodziny?
-Podobne moce do moich ma jeszcze Alice i Jasper..
-A jakie?- spytałam.
-Alice, potrafi przewidywać przyszłość..Jej wizje zazwyczaj się sprawdzają, ale jeśli osoba o którą chodzi niespodziewanie zmieni decyzję, może stać się coś innego..A Jasper potrafi panować nad emocjami innych.
-Czyli że jeśli on jest w czyimś otoczeniu, czuje jak ona się czuje i może spowodować że na przykład ona będzie bardziej nerwowa albo na odwrót?
-Tak- odpowiedział.
-Czyli to dla tego, zawsze jak jest moim otoczeniu jestem taka spokojna i o nic się nie martwię!- zawołałam lekko obrażona.
-Dokładnie- uśmiechnął się.- Dobra, chodźmy już do mojego pokoju..- powiedział i ruszył, a ja za nim.
Kiedy tam już byliśmy, zaczęłam uważniej rozglądać się po pokoju, i wtedy zauważyła biurko, na którym znajdowało się wiele płyt, od razu tam podeszłam.
-Czego słuchasz?- zaczęłam czytać nazwy płyt.
-Wszystkiego..Ale szczególnie tych właśni płyt.
-Ahaa. Wiesz co?Muszę już chyba wracać do domu..- powiedziałam cicho.
-Okej, chodź.- powiedział po czym wyszedł przed dom, a ja za nim.
Ruszyliśmy do mojego domu. Kiedy byliśmy już w środku, Edward zaprowadził mnie na górę, a potem powiedział:
-Jutro nie będę na ciebie czekał..Nie pójdę jutro do szkoły..- powiedział.
-Czemu?- spytałam trochę smutno.
<Edward?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz