Jak zwykle chodziłem po lesie zamyślony... Cały ja... Tylko biegać... Tak
sobie kluczyłem między drzewami patrząc w niebo... I wtedy zobaczyłem
ją... To była Bella, od razu do mnie podeszła i wyściskała, ja ją objąłem w
talii i pocałowałem...
- Hej... - powiedziałem szepcząc jej do ucha
- Cześć Jake - uśmiechnęła się do mnie i pocałowała w policzek
-Co u cb? - zapytałem
- Dobrze, a u cb? - zapytała
- Wiele się działo... Ale nic ważnego - uśmiechnąłem się lekko
<Isabella dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz